Na przestrzeni ostatnich szesnastu lat powstało kilkanaście podręczników do wychowania seksualnego człowieka. Bardzo dokładnie przyjrzał im się Krzysztof Arcimowicz, autor niezwykle interesującej książki “Obraz mężczyzny w polskich mediach. Prawda, fałsz, stereotyp” (GWP, Gdańsk 2003). Jaki obraz rodziny kształtują specjaliści od wychowania do “życia w rodzinie”? Jaki obraz mężczyzny się z nich wyłania?

Chłopcy są niezależni, aktywni, rywalizują, tworzą, zdobywają. Powinni uprawiać sport, by rozwijać swoje typowo męskie cechy – siłę, wytrzymałość i odporność na stres.
To przyda się w przyszłej pracy zawodowej. Powinni też przygotować się do roli ojca. Jeśli chodzi o dziewczynki, to ich jedynym życiowym zadaniem jest macierzyństwo. Stanisław Sławiński (lista podręczników zamieszczona została pod tekstem) pisze: Zwróćcie uwagę, że po ukończeniu szkoły nie będziecie się już nigdy stykały z większością tej wiedzy, którą obecnie zdobywacie na lekcjach. Natomiast wszystkie, albo prawie wszystkie, założycie w przyszłości własne rodziny.
Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Religia radości

kwiecień 15, 2007

Przebywając już jakiś czas w Wielkiej Bytanii zauważyłem, jak religia dostosowała się do tutejszego społeczeństwa. Ta religia strasząca śmiercią, cmentarzami, piekłem, z jej hierarchiami i sztywnością powagi zdaje się zanikać. Rozkwita za to jej “wesoła” wersja, w zasadzie pomijająca wszelkie nieprzyjemne skutki nieprzestrzegania praw boskich oraz zapominająca o śmierci. Jest to wynik swoistej “konkurencji o wiernych” jaka rozgrywa się pomiędzy różnymi wyznaniami, oraz współzawodnictwa o nich z “ziemskimi uciechami” – mediami, imprezami. Religia, wiara jako impreza, jako zabawa? Ależ tak. Co więcej, dobry słuchacz usłyszeć może nawet słowa piosenki typu “Bóg jest w zabawie” (Jah is in the iration)!

Jak podaje witryna mojego uniwersytetu, główne religie w Wielkiej Brytanii to: Buddyzm, Chrześcijaństwo, Hinduizm, Islam, Judaizm, Rastafarianizm i Sikhizm. Jednakże wnikajac głębiej w plechę mojego brytyjskiego miasta odkrywam ogromną mnogość wyznań i religii, które nawet nie wiem jak się nazywają. W odległości jakichś 500 metrów od mojego domu jest co najmniej 5 kościołów najrozmaitszych grup wyznaniowych, głównie wywodzących się z chrześcijaństwa. Ponadto pełno świątyń wyznań, których nazw nie sposób odszyfrować.
Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Z faktu, że człowiek jest istotą płciową, wynikają mniejsze i większe problemy, których obecność nierzadko kładzie się cieniem na codziennym dniu kobiet i mężczyzn. Jeśli chcemy jakoś tym problemom zaradzić, nie powinny one być przemilczane, ale bezstronnie i otwarcie omawiane. Jednym z takich problemów jest ustosunkowanie się do przerywania ciąży.

Sytuacje, w których najczęściej myśli się o aborcji i decyduje na jej wykonanie, są ogólnie znane:

- doszło do powikłań zdrowotnych kobiety (aż po zagrożenie jej życia),

- płód jest uszkodzony,

- ciąża jest wynikiem gwałtu,

- niespodziewanie wyniknęły dla kobiety lub rodziny znaczące trudności: psychiczne, rozwojowe, społeczne, ekonomiczne,

- środki antykoncepcyjne nie zadziałały pomimo ich poprawnego użycia (pigułki antykoncepcyjne nie dają stuprocentowej gwarancji niezajścia w ciążę, może też pęknąć prezerwatywa),

- podczas kontaktu seksualnego doszło do utraty samokontroli (na przykład tzw. stosunek przerywany został zbyt przedłużony), zdarzyło się niedopatrzenie przy stosowaniu środków antykoncepcyjnych; przypomnijmy, że człowiek nie jest funkcjonującą perfekcyjnie maszyną.

Dopuszczalność aborcji jest przede wszystkim dla tych kobiet, które z różnych powodów nie mogą lub nie chcą mieć dziecka. Oczywistym jest zatem, że kobieta, która chce mieć dziecko, nie zaprząta sobie głowy możliwością aborcji, pozytywnie myśli o swojej ciąży, rozwijającym się w jej łonie płodzie i przygotowuje się do porodu.
Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Alkohol gorszy niż prochy

kwiecień 15, 2007

Czy w Wielkiej Brytanii zostanie wprowadzony nowy system klasyfikacji używek?

Niektórzy czołowi brytyjscy eksperci ds. narkotyków domagają się zastąpienia obowiązującego systemu klasyfikacji tych substancji i wprowadzenia nowego, lepiej odzwierciedlającego szkody wyrządzane przez alkohol i tytoń. Ich zdaniem obecny system ABC jest “arbitralny” i nie opiera się na dowodach.

Naukowcy, w tym także członkowie rządowej komisji doradczej ds. klasyfikacji używek, opracowali rygorystyczną ocenę szkód społecznych oraz dla zdrowia poszczególnych osób powodowanych przez 20 substancji i uważają, iż powinna ona stać się podstawą do przyszłego rankingu.
Przeczytaj pozostałą część wpisu »

Jennifer Wallace, zagorzała chrześcijanka i matka pięciorga dzieci, powiedziała, że zawsze była przeciwna zażywaniu marihuany.

Jej postawa uległa nagłej zmianie, gdy w wieku 35 lat zapaliła ze starym przyjacielem jointa. “Byłam zaskoczona, że nie czułam się zbytnio inaczej niż przedtem” – powiedziała w rozmowie telefonicznej Wallace, mieszkanka Springfield w Kalifornii. – “Wierzę, że to dało mi więcej do myślenia”.

W rezultacie Wallace założyła Chrześcijan Dla Konopi, bezwyznaniową organizację promującą społeczną tolerancję dla marihuany.

Takie organizacje, włącznie z Kościołem Prezbiteriańskim (w USA), Stowarzyszeniem Kongregacji Unitariańskich i Sojuszem Żydów Postępowych, reprezentują wiele grup religijnych lobbujących na rzecz reformy polityki narkotykowej.
Przeczytaj pozostałą część wpisu »